Cenzura w Internecie staje się faktem

Ostatnio wszystkie oczy zwrócone były na Parlament Europejski, który debatował na cenzurą w Internecie. Ostatecznie tak niepokojące ACTA 2 zostały przegłosowane przez 348 posłów i przyjęte. Artykuły 11 i 13 nowej dyrektywy UE w sprawie praw autorskich na jednolitym rynku cyfrowym stały się więc faktem. Jakie ma to konsekwencje dla zwyczajnych użytkowników? Raz po raz słychać głosy, że Internet od tej pory nie będzie już takim samym miejscem.

Internet w służbie koncernom

Rzeczywiście wolność słowa i poglądów po wprowadzeniu ACTA 2 należeć będzie już do przeszłości. Widmo przejęcia ideowej kontroli przez koncerny staje się bardzo realne. Jeśli internauci nie będą mogli swobodnie publikować własnych tekstów, grafik, animacji, to zostaną nam już wyłącznie suche treści bez polotu. Na portalach ujrzymy tylko takie informacje, które będą się zgadzały z polityczną wizją świata, jaką roztaczają przed nami możni i decydenci nie zostawiając nam miejsca na dowolny komentarz.

Koniec z memami

ACTA dotknął memy, ale tym samym nieograniczoną możliwość wypowiedzi na każdy temat. Czy rzeczywiście teraz nie będzie można nikogo skrytykować, nawet jeśli nie ma to znamion obraźliwych? Komentarze własne, opinie i poglądy także zniknął. Generalnie ma to w swoim zamyśle chronić wydawców treści, czyli wielkie koncerny, jakie lobbowały za wprowadzeniem dyrektywy. Jeśli osłabną małe portale i serwisy, które komentowały rzeczywistość zgodzie ze swoją perspektywą widzenia, a więc w sposób wolny i nieskrępowany, to te najbardziej wpływowe media wybiją się na plan pierwszy. Oznacza to nic innego, jak wzmocnienie dużych koncernów medialnych i wyeliminowanie z rynku mniejszych graczy. Internet stanie się więc narzędzim w służbie lobbujących, mających władzę jednostek.

Automaty usuwające niezgodne treści

Faktem staną się też bardzo inteligentne systemy moderujące treści w Internecie, które mają samodzielnie wyszukiwać serwisy czy blogi, jakie są niezgodne z przyjętą dyrektywą. Wszyscy, którzy nie dostosują się więc do panującego prawa, zostaną trwale usunięci z sieci. Trudno będzie zatem uciec od algorytmu i zachować obiektywne, wolne wpisy, bo ścigać nas będzie sam automat, a nie człowiek.

Cenzura You Tube

Już dziś amerykańskie portale społecznościowe polują na niektóre rodzaje treści, jakie dostępne są w serwisie You Tube. Na liście przygotowanych do blokowania znajdują się te, które poruszają teorie spiskowe, ale także publikują informacje dotyczące medycyny alternatywnej. Dziś działają one na szkodę wielkich wpływowych koncernów, m.in. związanych z przemysłem farmaceutycznym. Najprostszym sposobem zyskania wpływu jest więc zablokowanie wszystkiego, co potencjalnie ma im zagrażać. Najciekawsze jest jednak to, że wszystkie wprowadzane zmiany, które ewidentnie są brutalnym zamachem na wolność słowa, zostały wywołane właśnie pod hasłem ochrony własności intelektualnej. Manipulacja osiągnęła swój szczytowy punkt, ale czego nie robi się dla uzyskania tego, co się założyło?