Blog

pexels-photo-265072

Złodziej w internecie – co robić?

Dziś walka z plagiatem nabiera nowego tempa. Na swoich stronach umieszczamy wiele prywatnych informacji, które objęte są prawem autorskim. Musimy nauczyć się je jakoś chronić.

Budując własną markę w internecie, oddajemy się formułowaniu treści na stronie naszej firmy lub zamieszamy osobiste portfolio z grafikami. Czasem nie mamy jednak świadomości, że powinniśmy mieć na uwadze, iż możemy zostać zwyczajnie okradzeni z tych wszystkich osobistych skarbów. Istnieją różne sposoby walki z oszustami i złodziejami naszych prac.

Dlaczego chronić własne treści, grafiki itp.?

Wyobraź sobie, że prowadzisz firmę, która pragnie budować swój wizerunek w sieci. Zatrudniasz copywritera, jaki napisze dla ciebie odpowiednie treści. Są unikalne i skrojone na twoją miarę, ale szybko okazuje się, że ktoś dokonał ich plagiatu. Nagle przestajesz być wiarygodny jako firma, a co najważniejsze, odbija się to na rekordach wyszukiwania, ponieważ Google klasyfikuje je jako duplicate contenet, co bezpośrednio wpływa na pozycjonowanie. Warto więc co jakiś czas sprawdzać, czy żadne treści z najesz strony nie zostały powielone gdzieś indziej w sposób nieuczciwy. W tym celu skopiuj własny tekst na stronę copyscape.com lub plagiarisma.net i zobaczysz, czy aby na pewno nie są gdzieś jeszcze poza twoją stroną.

Zażądaj wyjaśnień

Jeśli odkryjesz, że twoje teksty zostały gdzieś powielone, to napisz do webmastera z prośbą o wyjaśnienie zaistniałej sytuacji. Rzadko się jednak zdarza, żeby zgodził się na ich usunięcie lub choćby zamieszczenie linka źródłowego do oryginalnej, a więc twojej strony, skąd je zaczerpną. Przygotuj zatem krótką informację, jakie grożą mu konsekracje karne, jeśli nie usunie tych treści z odnośnikami do odpowiednich podpunktów ustawy.

Zgłoś sprawę do Google

Kiedy widzisz, że złodziej tekstu czy grafiki kompletnie nie przejmuje się tym, co zrobił, wówczas możesz zgłosić spam do Google. Trudno powiedzieć jaka będzie ich reakcja, jednak pozostaje nam liczyć, że nasze zgłoszenie zostanie rozpatrzone. To dobre wyjście, a dodatkowo nic nie kosztuje, więc dlaczego by nie spróbować?

Na koniec warto też wspomnieć, że czasem zwyczajnie szkoda nerwów na walkę z nieuczciwymi internautami, czyli po prostu złodziejami. Lepiej zmodyfikować nieco tekst na naszej stronie, aby Google nie uznało tego jako powieloną treść. Będzie to na pewno mniej czasochłonne i skuteczniejsze, aczkolwiek koniecznie trzeba podjąć walkę i choćby wskazać, że tekst jest przekopiowany. W przeciwnym wypadku złodzieje tekstów będą się czuć kompletnie bezkarni. Jeśli zaś chodzi o bardziej zaawansowane reakcje z naszej strony, czyli na przykład postępowanie sądowe, to już pozostawiamy waszej indywidualnej decyzji, jednak czasem jest to gra nie warta świeczki. Złodziei w internecie trudno jest się pozbyć, będą grasować, ponieważ tak jest prościej, aniżeli dać coś od siebie. Pamiętajmy jednak, że każdy tekst jest objęty prawami autorskimi, nawet jeśli nie jest spisany przez autora. Podobnie jak grafika.

pexels-photo-97076

Plagiat i parce magisterskie

O tym, że każde prace czy to magisterskie czy licencjackie, sprawdza się programem antyplagiatowym, wiadomo nie od dziś. Okazuje się także, że nie wszystkie programy antyplagiatowe są skuteczne, jednak uczelnie nieustannie je stosują.

Program nie zawsze działa

Programy antyplagiatowe mają dziury. Czasem wystarczy tylko wpisać dodatkowe litery do teksty, albo je podmienić. Pisał o tym w tekście pt. ‚Luki w systemie Plagiat.pl”. Grzegorz Borek: Aby oszukać system i osiągnąć współczynnik podobieństwa 0% dla tego samego tekstu wystarczyło podmienić litery: a, c, e, i, j, o, p na ich graficzne odpowiedniki w cyrylicy. Optycznie wyglądają one identycznie, tak więc osoba czytająca tekst ich nie zauważy. Są zamieszczane w najpopularniejszych czcionkach, więc wyświetlą się tak samo na każdym komputerze. Wykonane przez niego badanie jest szokując. Czyżby więc programy antyplagiatowe to zupełnie zbędny koszt, jaki poniosły uczelnie?

Programy skutecznie straszą studentów?

Jakkolwiek by nie było, programy antyplagiatowe działają i mają się dobrze. Każdy student jest zobowiązany samodzielne lub za pośrednictwem promotora, dokładnie sprawdzić swoją pracę. Jeśli wyjdą jakieś nieścisłości, trzeba to poprawić. Jest to jednak tylko formalność i ma chyba na celu raczej odstraszać tych niewtajemniczonych, którzy nie zdają sobie sprawy ze słabego ich działania. Wielu także wciąż nie wie, że programy da się zwyczajnie oszukać, czego oczywiście nie polecamy. Prawa autorskie to świętość i każdy powinien to sobie dobrze uświadomić. W Polsce mało kto docenia cudzą własność, a program antyplagiatowy, czy skuteczny czy nie, może tego w jakiś sposób uczyć i zachęcać do samodzielnego pisania prac. Szkoda tylko, że to uczelnia nie docenia prac studentów, traktując je niemal jak swoje. Jeśli jest to praca stworzona w pełni przez studenta, to trzeba by mu było dać całkowite prawo dysponowania utworem, a tak niestety nie jest. Ale to już zupełnie inna historia.

pexels-photo-246658

Plagiat i jego konsekwencje

Plagiat jest nieuczciwy. Nie ma co do tego żadnych wątpliwości, że plagiat jest nieetyczną praktyką. W Polsce rzadko kiedy przywiązuje się taką wagę do nieuczciwego postępowania związanego właśnie z kopiowaniem czyichś tekstów, darmowym pobieraniem muzyki czy filmów. Raczej od zawsze internet uważany był za darmowe źródło różnych treści i dokumentów. Rzadko kiedy ktoś kogoś potępiał za tego rodzaju zachowania. Ten spryt bywał wręcz doceniany.

Prawne aspekty plagiatu

Plagiat to jednak nie tylko wątpliwie moralna praktyka, ale przede wszystkim przestępstwo. Polskie prawo mówi o tym dokładnie, że jest to przestępstwo karane grzywną, a nawet karą ograniczenia wolności do lat 3. Stanowi o tym art. 115 pkt 1 ustawy prawo autorskie, zgodnie z którym: „kto przywłaszcza sobie autorstwo albo wprowadza w błąd co do autorstwa całości lub części cudzego utworu albo artystycznego wykonania, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3, ograniczenia wolności albo grzywny.” Ponadto, w myśl art. 78 „twórca, którego autorskie prawa osobiste zostały zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania. W razie dokonanego naruszenia może także żądać, aby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności aby złożyła publiczne oświadczenie o odpowiedniej treści i formie. Jeżeli naruszenie było zawinione, sąd może przyznać twórcy odpowiednią sumę pieniężną tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę albo – na żądanie twórcy – zobowiązać twórcę, aby uiścił odpowiednią sumę pieniężną na wskazany przez twórcę cel społeczny.”

Jak wykrywa się plagiat?

Jeśli myślisz, że twoje działania nie zostaną wykryte, to bardzo się mylisz, ponieważ dziś jest to naprawdę łatwe. Wiele uczelni korzysta obecnie z programów antyplagiatowych, przez które przechodzą wszystkie prace naukowe. Coraz trudniej jest więc oszukiwać i kopiować całe fragmenty cudzych publikacji, jak to było niegdyś. W następnym artykule, postaramy się objaśnić co robić, aby jednak uniknąć plagiatu.

Copyright © 2017 - plagiatnever.pl | CREATED BY Agencja interaktywna Media Project Group

Biuletyn

Akceptację
"Politykę prywatności"